domingo 10 de mayo de 2009

la E

Hoy he empezado las clases particulares con el logopeda. Nunca he tenido problemas con la pronunciación, pero ahora me doy cuenta de la cantidad de cosas que hay que mejorar si uno quiere trabajar con la voz. Para esta semana tengo que trabajar sobre la vocal E. Suena bastante gracioso, pero mi mensaje seguro mejora así. Lo curioso es el hecho de que parece ser que mi E de ahora es el resultado de mi fuerte español.

Una cosa tan pequeña como la E y te hace trabajar tanto :) y no es ni siquiera el plan E

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dziś zaczęłam prywatne zajęcia z logopedą. Nigdy nie miałam problemów z wymową, ale teraz zdaję sobie sprawę jak wiele rzeczy trzeba poprawić jeśli chce się pracować głosem. W tym tygodniu muszę popracować nad samogłoską E. Brzmi to dość śmiesznie, ale w ten sposób na pewno polepszę swój przekaz. Ciekawe jest to, że moje obecne E jest rezultatem mojego silnego hiszpańskiego.

Taka mała rzecz jak E, a tyle pracy :) i nie jest to bynajmniej plan E

domingo 8 de marzo de 2009

Multikurs


Cada viernes desde hace dos semanas en Gazeta Wyborcza (Polonia) sale un curso multimedia de 5 idiomas editado por Edgard, una editorial con la que colaboro desde el año 2005 (Profesor Pedro Słownictwo, Profesor Pedro Rozumienie ze słuchu i Konwersacje).

Como autora del Multicurso de español me gustaría anotar este pequeño detalle de mi curriculum vitae. El curso contiene 32 unidades y llega al nivel de B1. Ha sido un esfuerzo de 6 meses de trabajo que se ve recompensado en la satisfacción de verlo editado :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Od dwóch tygodni, co piątek wychodzi z Gazetą Wyborczą kurs multimedialny 5 języków obcych wydany przez Edgard, wydawnictwo, z którym współpracuję od 2005 roku (Profesor Pedro Słownictwo, Profesor Pedro Rozumienie ze słuchu i Konwersacje).

Jako autorka Multikursu hiszpańskiego, chciałabym odnotować ten mały szczegół mojego CV. Kurs składa się z 32 lekcji i dochodzi do poziomu B1. Praca nad nim była wysiłkiem 6 miesięcy pracy, który wreszcie jest wynagrodzony satysfakcją jaką odczuwam widząc jego wydanie :)

sábado 7 de marzo de 2009

goerdi goerdi

Ser intérprete puede suponer a veces un trabajo extremo... pero un buen intérprete sabe hacer milagros como éste :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Praca tłumacza ustnego może być czasami zawodem ekstremalnym... ale dobry tłumacz umie czynić cuda takie jak ten :)







sábado 28 de febrero de 2009

Dummy booth


Durante la visita a Bruselas hemos tenido la oportunidad de practicar en la cabina muda en el PE y en la CE. Esta experiencia me ha impactado bastante. Primero, por lo difícil que parece el trabajo de intérprete. Segundo, por la capacidad que tienen los profesionales que trabajan allí. La cabina española me pareció extraordinaria. Eso sí, será muy dificil coger el relé de los españoles. Al fin y al cabo, es el idioma más rápido hablado de todos.

En las sesiones plenarias del Parlamento Europeo los eurodiputados no te dejan ni respirar. Aprovechan los dos minutos que les dan para dar un discurso de ocho. En las mesas de trabajo de la Comisión Europea la dificultad está en el vocabulario específico, lo cual me imagino que se puede adquirir con tiempo.

Así que... ¡a trabajar!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Podczas wizyty w Brukseli miałyśmy możliwość ćwiczenia w niemej kabinie w PE i w KE. To doświadczenie wywarło na mnie duże wrażenie. Po pierwsze, ze względu na to jak trudny wydaje się zawód tłumacza konferencyjnego. Po drugie, ze względu na umiejętności profesjonalistów, którzy tam pracują. Kabina hiszpańska wydała mi się niezrównana. Co prawda na pewno bardzo trudno jest brać relay od Hiszpanów. W końcu to najszybszy język świata ze względu na wypowiadanie słow.

Na sesjach plenarnych w Parlamencie Europejskim, posłowie nie pozostawiają tłumaczon ani chwili na oddech. Wykorzystują dwie minuty, którymi dysponują, żeby przekazać wypowiedź 8-minutową. Podczas posiedzeń grup roboczych w Komisji Europejskiej trudność polega na użyciu specjalistycznego słownictwa, ale to, tak sobie wyobrażam, można z czasem opanować.

Tak więc do pracy!

jueves 26 de febrero de 2009

feedback

Empieza el segundo cuatrimestre y empieza más trabajo. Los examenes me han ayudado a entender cuales son los puntos que tengo que mejorar: seguir trabajando sobre mi técnica de la consecutiva, controlar el discurso dándole la prioridad a la estructura más que a los detalles, concentrarse más en el idioma meta.

Lo curioso es que en este master me doy cuenta lo duro que es trabajar con el idioma y dominar el idioma materno. Parece mentira, pero organizar bien un discurso de 6 u 8 minutos es más dificil de lo que pensamos. Hay que controlar a la vez el estilo, el registro, el idioma meta, la estructura del texto, los argumentos del orador. Entender el original es el primer pequeño paso.

Sin embargo, lo maravilloso de esta profesion es que nunca dejas de estudiar y no puedes dormirte en los laureles. Es muy motivador.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Zaczyna się drugi semestr i coraz więcej pracy. Egzaminy pomogły mi zrozumieć co muszę jeszcze poprawić- pracować nadal nad techniką konsekutywki, kontrolować wypowiedź stawiając na pierwszym miejscu jej strukturę, a nie szczegóły, koncentrować się bardziej na języku docelowym.

Co ciekawe, na tych studiach zdałam sobie sprawę jak trudna jest praca z językiem i dominowanie języka ojczystego. Zorganizowanie sześcio lub ośmiominutowej wypowiedzi jest trudniejsze niż by się mogło wydawać. Trzeba kontrolować jednocześnie styl, rejestr, język docelowy, strukturę tekstu, argumenty mówcy. Rozumienie tekstu oryginalnego to tylko pierwszy maluteńki krok.

Tak czy inaczej, wspaniałe w tym zawodzie jest to, że nigdy nie przestajesz się uczyć i nigdy nie możesz spocząć na laurach. To bardzo motywujące.

viernes 16 de enero de 2009

KISS

Esta semana hemos tenido una visita muy especial en el EMCI. Vino una intérprete de la Comisión Europea para ver cómo trabajamos y compartir con nosotras un trocito de su experiencia de más de 15 años.


Es muy valioso poder hablar con una profesional que lleva tantos años trabajando de intérprete de conferencia. Gema nos contó algunas anécdotas de trabajo en Bruselas, algunas nos hicieron reírse, otra nos pusieron el pelo de punta. Pero al final siempre te ríes de las desgracias, aunque en futuro puedan ser tuyas. Pasamos primeros malos ratos en la cabina cuando algunas pensaban que lo que oían era chino, otras se echaban las manos a la cabeza y todas salimos de mala leche.


Además de ejercicios de los que siempre sacas algo para ti, me quedo con el lema de un buen intérprete.


KISS: Keep it short and simple!


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


W tym tygodniu odwiedził nas gość specjalny na EMCI. Przyjechała tłumaczka z Komisji Europejskiej, żeby zobaczyć jak pracujemy i podzielić się z nami częścią swojego ponad 15-letniego doświadczenia.


Możliwość rozmowy z profesjonalistką, która pracuje tyle lat jako tłumaczka konferencyjna jest bardzo wartościowa. Gema opowiedziała nam kilka anegdot z pracy w Brukseli, niektóre z nich nas rozbawiły, inne przyprawiły nas o gęsią skórkę. Ale w końcu zawsze się śmiejesz z niedoli, choćby w przyszłości miały by się stać twoim udziałem. Przeżyłyśmy pierwsze udręki w kabinie, gdy niektóre z nas myślały, że słyszą chiński, inne łapały się za głowę, a wszystkie wyszłyśmy złe.


Poza ćwiczeniami, z których zawsze wyciąga się coś dla siebie, zapamiętam hasło przewodnie dobrego tłumacza konferencyjnego.


KISS- Keep it short and simple!

jueves 15 de enero de 2009

los principios son duros

Poco a poco, empezamos la simultánea. Los principios son devastadores. Salimos de la cabina agotadas. Nos iremos acostumbrando a este nivel de concentración que hace que el cerebro hierve. Esto espero…

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Powoli zaczynamy symultankę. Początki są wykańczające. Wychodzimy z kabin przemęczone. Stopniowo będziemy się przyzwyczajać do tego poziomu koncentracji, który sprawia, że mózg dochodzi do wrzenia. Mam nadzieję...

ÉXITO escrito con barra de labios

Cuando Rosa me invito a ser socia de Ciudad Tándem, no supe muy bien lo que podría aportar en una asociación donde todas las mujeres tienen tanto bagaje feminista. Ahora me doy cuenta que formar parte del Tándem es participar en un proyecto muy importante ya que su objetivo no es solamente concienciar a la sociedad de que queda mucho por hacer, también es aprender.


Y yo estoy aprendiendo mucho. Me hago más conciente de las necesidades que tenemos las mujeres y de los escalones que tenemos que superar cada día. Quizá mi experiencia, mi ecuación sean diferentes. Soy polaca, me han educado en la confianza de la igualdad entre el hombre y la mujer, me han inculcado que las mujeres tenemos las mismas puertas abiertas que los hombres, no me han impedido estudiar, ni a mi madre, ni a mis abuelas. Hemos tenido mucha suerte. Somos médicas, químicas, psicólogas, biólogas y traductoras. Con tiempo nos damos cuenta de que la sociedad está diseñada para hablar de la igualdad, pero de que las puertas no siempre se abren de par en par. No creo que se nos impida ser protagonistas, creadoras de nuestros sueños. Lo podemos hacer, pero con más esfuerzo, ya que al mismo tiempo somos hijas, esposas, madres, profesoras, administradoras, cocineras. Es incomprensible porqué la tradición nos ha dado el rol de ser siempre más hija que mujer, más esposa que mujer y más madre que mujer.


Nuestro ÉXITO ha de ser escrito con una barra de labios, pero las que eligen el color somos NOSOTRAS.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Kiedy Rosa zaprosiła mnie do członkowstwa w Ciudad Tándem, nie bardzo wiedziałam, co mogłam wnieść do stowarzyszenia, w którym wszystkie kobiety mają aż tak duży bagaż doświadczeń feministycznych. Teraz zdaję sobie sprawę, że tworzyć część Tandemu, to uczestniczyć w bardzo istotnym projekcie, gdyż jego celem jest nie tylko uświadomić społeczeństwo ile jeszcze pracy przed nami, ale także czerpać z niego naukę dla siebie.


I ja bardzo wiele się uczę. Staję się bardziej świadoma naszych potrzeb, potrzeb kobiet, a także wszystkich przeszkód, które musimy codziennie pokonać. Być może moje doświadczenie, równanie matematycznego, którego wynikiem jestem, jest inne. Jako Polkę, wychowano mnie w przeświadczeniu istnienia równości między mężczyzną i kobietą, wpojono mi , że my, kobiety, mamy te same drzwi otwarte co mężczyźni, nikt nie zabronił mi studiować, ani mnie, ani mojej mamie, ani babci. Miałyśmy wiele szczęścia. Jesteśmy lekarkami, chemiczkami, psychologami, biologami i tłumaczkami. Z czasem zdajemy sobie sprawę, że społeczeństwo jest zaprojektowane, żeby mówić o równości, ale drzwi nie zawsze otwierają się na oścież. Nie uważam, żeby zabraniano nam być protagonistkami, realizować nasze projekty. Możemy tego dokonać, ale większym wysiłkiem, bo w tym samym czasie musimy pogodzić rolę córki, żony, matki, nauczycielki, menagerki, kucharki. Niezrozumiałe jest dlaczego tradycja dała nam rolę, w której zawsze jesteśmy bardziej córką, niż kobietą, bardziej żoną, niż kobietą, bardziej matką, niż kobietą.


Nasz SUKCES musi być pisany szminką, ale tym, kto wybiera jej kolor jesteśmy MY, KOBIETY.


Dziękuję

Al volver a Polonia me di cuenta de lo mucho que he cambiado. Todavía sigo dudosa a veces. Tengo tantas ideas para mi futuro que me gustaría ser dos, en vez de una, para poder realizarlas todas. Pero sé que esta experiencia que es la vida, o más bien el cómo la hacemos, me ha hecho cambiar mucho.


Estoy conciente que la gran parte de lo que soy, lo debo a los que están a mi alrededor. Por esto les doy gracias a todos, a los que me han aportado algo, a los que me han enseñado a pensar de otra forma, a los que me han mostrado su punto de vista (aunque no esté de acuerdo, me enriquece), a los que me han ayudado a dar pasos importantes en mi vida y que me han asegurado de que hay que pisar fuerte, pero con humildad, a los que son diferentes de mí, y a los que comparten mi sueño, con los que lloro y con los que me río. Incluso les agradezco a los que no actúan ni con ética profesional, ni personal. Me habéis asegurado que no quiero ser así, aunque sea más fácil.


Cada una de mis experiencias en la vida me moldea. Gracias.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Po powrocie do Polski zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo się zmieniłam. Nadal czasami mam wątpliwości. Mam tyle pomysłów na siebie, że chciałabym być dwoma osobami, a nie jedną, żeby je wszystkie zrealizować. Ale wiem, że to doświadczenie jakim jest życie, a raczej to jak je tworzymy, bardzo mnie zmieniło.


Jestem świadoma, że zawdzięczam ogromną część tego kim jestem osobom, które mnie otaczają. Dlatego dziękuję wszystkim, którzy coś wnieśli do mojego życia, którzy nauczyli mnie myśleć w inny sposób, którzy pokazali mi swój punkt widzenia (choćbym się z nim nie zgadzała, wzbogaca mnie), tym, którzy pomogli mi zrobić ważne kroki w moim życiu, i którzy przekonali mnie, że trzeba stąpać pewnie po ziemi, ale z pokorą, tym, którzy są ode mnie inni, i tym, którzy dzielą moje marzenie, a którymi płaczę, i z którymi się śmieję. Jestem wdzięczna też tym, którzy nie przywiązują wagi do etyki zawodowej, ani osobistej. Pokazaliście mi, że nie chcę być taka, chociażby miało być łatwiej.


Każde z moich doświadczeń w życiu mnie rzeźbi. Dziękuję.

martes 2 de diciembre de 2008

el pasado como trampolín, no como sofá

Sigo estudiando y ni siquiera tengo tiempo para reflexión sobre todo lo que hago. A veces creo que el día debería tener más horas. Otras veces, pienso que debería empezar más tarde para que pueda cumplir con mi agenda de ayer. Y esto a veces me da un poco de vértigo. O soy lenta, o simplemente me pongo demasiados objetivos.


Mi frase de hoy es la de John Dos Passos:

"Sólo hay un elemento que puede sustituir la dependencia del pasado, es la dependencia del futuro"… Tan verdadera y optimista.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Nadal się uczę i nie mam nawet czasu na refleksję nad tym co robię. Czasami wydaje mi się, że dzień powinien mieć więcej godzin. A innym razem, myślę, że powinien zaczynać się później, żebym mogła zamknąć wczorajszy plan dnia. I to czasem przyprawia mnie o zawrót głowy. Albo jestem powolna, albo po prostu za dużo na siebie biorę.


Moje zdanie przewodnie na dziś należy do Johna Dos Passos:

„Tylko jedna rzecz może zastąpić zależność od przeszłości i jest nią zależność od przyszłości"... Tak prawdziwe i optymistyczne.

miércoles 5 de noviembre de 2008

block. notacja część I

Od tygodni na EMCI słuchamy, że wprowadzenie notacji będzie momentem przełomowym, ale bynajmniej nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. A więc dziś, weszła notacja. I coż. Moment kryzysowy nadszedł, ale chyba nie dlatego, że nagle trzeba notować i skupić się na wszystkim na raz. To jest chyba kwestia psychicznego nastawienia. Po pierwsze, wymagania rosną, a nie zawsze dni są na tyle obfite we wzloty, co w upadki. Po drugie, nagle, jakby nigdy nic, doznajesz olśnienia. Notacja nie jest zwykłym robieniem notatek. Nawet łatwe wydaje się tworzenie logicznego schematu wypowiedzi. Ale to przecież nic w porównaniu z tym, co trzeba sobie wypracować, żeby dojść do doskonałej techniki notacji.


Widok zapisu kilkuminutowej wypowiedzi, który stworzyła nasza wykładowczyni posługując się minimalną ilością zapisanych słów, ale przy użyciu skomplikowanego systemu znaków, wprawił mnie w zdumienie. Symbole, skróty, strzałki, nawiasy, schodki. Ale przede wszystkim: analiza tekstu słuchanego i jednoczesny zapis tego co mamy powiedzieć, nie tego co słyszymy, co wbrew wyobrażeniom jest trudne. Trzeba umieć analitycznie uszyć wypowiedź skrojoną na miarę każdego mówcy.


Analiza i skupienie to moje słowa przewodnie na najbliższe dni, aby osiągnąć umiejętności doskonałej krawcowej.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Desde hace semanas nos dicen en el EMCI que la introducción a la anotación será un momento clave, pero no desde el punto de vista positivo. Pues, hoy ha entrado la teoría de la anotación. De modo que el momento de crisis llegó, pero no sólo porque de repente hay que tomar notas y concentrarse en todo a la vez. Creo que es más bien la cuestión de actitud. Primero, el nivel crece, y no todos los días tienes tantos aciertos, como fallos. Segundo, de pronto te llega la iluminación. La anotación no es un simple ejercicio de tomar notas. Parece incluso fácil hacer un esquema lógico de un discurso. Pero es nada en comparación con lo que hay que elaborar para llegar a la técnica perfecta de anotación.


Me sorprendió ver como nuestra profesora anotó un discurso de varios minutos a base de poquísimas palabras imprescindibles, pero con un sistema complicado de signos. Símbolos, abreviaturas, flechas, paréntesis, escaleritas. Pero sobre todo: un análisis del texto escuchado y la anotación de los que queremos decir, no de lo que oímos, lo cual resulta difícil, más de lo que parece. Hay que saber cocer de forma analítica el discurso hecho a medida de cada orador.


Análisis y concentración son mis palabras clave para los próximos días, para llegar a ser un sastre perfecto.

jueves 30 de octubre de 2008

ética profesional

Desde que empecé a trabajar con Iberdrola en las obras de los parques eólicos en Polonia, me convencí de que mi deseo profesional era ser intérprete. La beca Leonardo da Vinci me permitió trabar en España durante un año con los proyectos europeos de intercambio y me dio la oportunidad de ganar experiencia como intérprete en diferentes campos, desde ir al medico con un alumno, hasta traducir en las mesas de debate, talleres o llevar la comunicación entre grupos de profesionales. Era una buena experiencia ya que aparte de conocer a mucha gente interesante, conocí también las duras reglas del mercado. Vi como funciona una agencia de traducción desde dentro y pude mantener contactos con los intérpretes de conferencia.


Ahora, antes de entrar en el mercado, estoy conciente de la importancia de ética profesional no sólo entre los intérpretes, sino también en las relaciones cliente (agencia)-intérprete. Una vez entres en el ritmo de trabajo y sabiendo qué importancia tiene nuestra profesión en la comunicación interpersonal o intercultural, te quema escuchar que “los intérpretes de conferencia son una mafia” por tener las tarifas establecidas y por no bajarlas al mínimo. También es frustrante ver como los clientes menosprecian la profesión de intérprete creyendo que cualquiera con conocimiento de idioma puede hacer este trabajo aunque no tenga la debida preparación profesional. Y aun mejor si cobra la mitad.


¿En este mundo, hay lugar para la ética profesional? Quiero creer que sí.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Odkąd zaczęłam pracować z Iberdrolą na budowach farm wiatrowych w Polsce, przekonałam się, że moim pragnieniem zawodowym jest bycie tłumaczką ustną. Stypendium Leonardo da Vinci umożliwiło mi pracę przez rok w Hiszpanii w dziedzinie europejskich projektów wymiany i dało mi możliwość zdobycia doświadczenia jako tłumaczka ustna w różnych sytuacjach, od wizytu u lekarza z uczniami, po tłumaczenie obrad, warsztatów lub zapewnienie komunikacji między grupami zawodowymi. Było to dobre doświadczenie, gdyż poza poznaniem ciekawych ludzi, poznałam też trudne reguły rynkowe. Widziałam jak funkcjonuje agencja tłumaczeń od środka, utrzymywałam kontakty z tłumaczami konferencyjnymi.


Teraz, przed wejściem na dobre na rynek, jestem świadoma istoty etyki zawodowej nie tylko pomiędzy tłumaczami, ale także w relacjach klient(agencja)-tłumacz. Jak już wciągnie cię wir pracy, i wiedząc jak ważny jest nasz zawód w komunikacji międzyludzkiej i międzykulturowej, denerwujące jest usłyszeć, że „tłumacze konferencyjni są mafią”, bo ustalają stawki i nie chcą ich obniżać do minimum. Jest też frustrujące widzieć jak klienci nie doceniają zawodu tłumacza ustnego, uważając, że każdy ze znajomością języków może wykonywać tą pracę, choćby nie miał odpowiedniego wykształcenia. A jeszcze lepiej jeśli bierze za to o połowę mniej.


Czy w takim świecie jest jeszcze miejsce dla etyki zawodowej? Chcę wierzyć, że tak.

lunes 27 de octubre de 2008

dos casas y un sueño por realizar

El día 19 de agosto cogí el avión a Polonia para empezar una nueva etapa de mi vida. Es muy difícil dejarlo todo aparcado, pero más fácil si pienso que un año pasa pronto y además es parte de mi desarrollo profesional. Es también más llevadero gracias al apoyo de todos los que me quieren (gracias). Al fin y al cabo, ésta también es mi casa.


Pasaron dos meses, empecé ya los dos posgrados. No sin antes tener que pasar por las peripecias con la secretaría. Por lo visto hacer los dos cursos a la vez no es una buena idea, pero si no lo hago ahora, ¿cuándo?


Me decidí. EMCI (European Master in Conference Interpreting) y IPSKT (posgrado de traductores jurados) en la Universidad de Varsovia. Por ahora llevo un mes estudiando. Es una bonita vuelta a los tiempos de la Universidad, pero diferente. Después de haber ganado un poco de experiencia como traductora e intérprete, las cosas se ven mejor, se entienden mejor. Y lo más importante, cuánto más sabes, más pronto te das cuenta de las cosas que te quedan por aprender. Es lo más bonito de esta profesión. Nunca dejas de aprender.


Así que aquí estoy, con todas mis ilusiones, pero también con mucha nostalgia. Tengo muchas ganas de ir a España, a mi segunda casa.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


19 sierpnia wsiadłam do samolotu do Polski, żeby zacząć nowy etap w swoim życiu. Bardzo trudno jest zostawić wszystko zaparkowane, ale łatwiej jest, gdy pomyślę, że rok szybko leci, a poza tym stanowi to część mojego rozwoju zawodowego. Łatwiej jest też dzięki wsparciu wszsytkich tych, którzy mnie kochają (dziękuję wam). W końcu, tutaj przecież też jest mój dom.


Minęły dwa miesiące, zaczęłam już dwie podyplomówki. Nie bez wcześniejszych perypetii z sekretariatem. Podobno, nie jest to dobry pomysł, żeby robić dwa kursy na raz, ale jeśli nie zrobię tego teraz, to kiedy?


Zdecydowałam się. EMCI (European Master in Conference Interpreting) i IPSKT (Interdyscyplinarne Podyplomowe Studium Kształcenia Tłumaczy) na Uniwersytecie Warszawskim. Na razie studiuję od miesiąca. To miły powrót do czasów uniwersyteckich, ale jest inaczej. Po zdobyciu doświadczenia jako tłumaczka pisemna i ustna, lepiej się widzi niektóre rzeczy, lepiej się je rozumie. I co najważniejsze, im więcej wiesz, tym szybciej zdajesz sobie sprawę ile jeszcze musisz się nauczyć. To jest ta piękna strona tego zawodu. Nigdy nie przestajesz się uczyć.


Tak więc, jestem tutaj, ze wszystkimi moimi nadziejami, ale także z wielkim uczuciem tęsknoty. Mam ochotę pojechać do Hiszpanii, do mojego drugiego domu.